Wiele osób, myśląc o medytacji, wyobraża sobie ascetycznego jogina siedzącego w pozycji lotosu. Samo wyobrażenie nie musi być szkodliwe – gorzej, jeśli próbuje się powielać tę pozycję mimo tego, że ciało wolałoby ułożyć się inaczej. A jeśli nie wzorzec z obrazka, to co? Czym się kierować, szukając optymalnej pozycji medytacyjnej?

Przede wszystkim warto mieć na uwadze to, że znalezienie odpowiedniej dla siebie pozycji medytacyjnej zwykle nie jest sprawą ani łatwą, ani szybką. Wiąże się to z procesem rozluźniania i docierania do czucia ciała, w trakcie którego wielokrotnie będziemy czuć, że jedne partie ciała nie pasują do innych. Dlatego lepiej nastawić się na pracę nawet na kilka lat, niż oczekiwać nierealnych rezultatów po tygodniu czy miesiącu.
Poniżej przedstawię kilka uwag dotyczących tego, czym charakteryzuje się prawidłowa pozycja medytacyjna. Uwagi te mają charakter wstępny i w żadnym razie nie należy ich traktować jako komplet wyjaśnień dotyczących prawidłowej pozycji medytacyjnej.
1. Pozycja medytacyjna nie może przeszkadzać w wykonywaniu instrukcji
To stwierdzenie może się wydawać banalne, ale jest niezwykle ważne. Ciało nie może być przeszkodą w realizacji instrukcji. Wręcz przeciwnie, powinniśmy dążyć do tego, by stało się naszym sojusznikiem. Ale jeśli ma stać się naszym sojusznikiem, to nie możemy się nad nim znęcać układając je w pozycje, które nie są dla niego na ten moment komfortowe. To bardzo ważne, by tak siedzieć w medytacji, by nie generować bólu czy napięcia, ponieważ ból będzie ściągać naszą uwagę, a to uniemożliwi nam realizowanie instrukcji.
2. Pozycja musi umożliwiać rozluźnianie ciała
Wybieramy taką pozycję medytacyjną, by być w stanie ćwiczyć czucie ciała i rozluźnianie w coraz większym stopniu. Jeśli ciało się rozluźni i jest nam niewygodnie w pozycji, w jakiej akurat siedzimy, to po prostu ją zmieniamy.
3. Pozycja musi dawać możliwość swobodnego oddychania
Bardzo ważną częścią praktyki medytacyjnej jest właściwy oddech. Szukamy zatem takiej pozycji, która ułatwia swobodne oddychanie i daje możliwość pracy z oddechem. Aby to było możliwe, trzeba między innymi mieć odpowiednio ułożoną miednicę i rozluźnione pachwiny. Ponieważ praca z oddechem medytacyjnym jest dość trudna, zachęcam do udziału w odosobnieniu medytacyjnym w centrum Station Nord, gdzie uczymy właściwego oddechu medytacyjnego i pozycji, która umożliwia pracę z takim oddechem.
4. Pozycja medytacyjna ma być oparciem w procesie budzenia, a nie zasypiania
Jak pisał Navis Nord, „Medytacja to budzenie się, przytomność”, czyli w medytacji budzimy się, a nie usypiamy. Nasze działania podejmowane przez ciało i przez umysł powinny być spójne. Jeśli praktykujemy medytację, by stawać się coraz bardziej przytomnymi, by nasz umysł funkcjonował coraz bardziej trzeźwo, to jednocześnie powinniśmy szukać takiej pozycji ciała, która ułatwi utrzymanie czujności na poziomie bardziej fizycznym. Zaspane ciało nie jest najlepszym nośnikiem przytomności umysłu. Jednym z elementów, które pomagają utrzymać czujność, są proste plecy i odpowiednio ułożona głowa – nie może być ona odgięta do tyłu ani opadać do przodu. Jeśli masz problem z sennością w czasie medytacji, przeczytaj tekst o powodach zasypiania w medytacji.
Poniżej udostępniam zdjęcia, które promują chore pozycje medytacyjne. Nie wolno w ten sposób siedzieć w medytacji, jeśli dąży się do zdrowia i lepszego kontaktu z własnym ciałem.
Błędy widoczne na tych zdjęciach to:
- spięta szyja,
- odchylona głowa,
- wysunięta broda,
- spięte kark i barki,
- ściśnięta klatka piersiowa,
- sztywne plecy,
- sztywne ręce i nadgarstki,
- złe ułożenie miednicy.
Podsumowując
Pamiętajmy, że cokolwiek robimy, wykorzystujemy do tego nasze ciało. Pozwólmy zatem, by w medytacji szukało ono pozycji, która jest zdrowa i która umożliwia pracę nad rozwojem świadomości (także świadomości ciała).
Zachęcam także do wzięcia udziału w warsztatach medytacji, w czasie których wyjaśniam i pokazuję, jak siedzieć w czasie medytacji.





